piątek, 5 listopada 2010

Rok 2010 - Podsumowanie

Rok 2010 był bardzo intensywny jeśli chodzi o slackline. Postaram się przytoczyć tutaj najważniejsze wydarzenia, imprezy, festiwale i wszystko co wywarło istotny wpływ oraz miało dla mnie duże znaczenie w sferze slackline, wliczając okres od którego to się zaczęło.

Można powiedzieć że moja przygoda ze slackline miała dwa początki. Pierwszym był rok 2008 - pierwszy filmik slackline, pierwsza taśma, pierwsze sklejone tricki. Drugim był początek roku 2010 - pierwsze poważne spojrzenie na ten temat i stopniowe ruszenie z ciężkim treningiem. Na początku był tylko trickline, braki sprzętowe uniemożliwiały mi rozwój w longline. Wiosną poznałem mojego przyjaciela – Pigmeja, gościa z Łodzi który w slackline siedział już od 2006, jednak mało intensywnie. Wtedy właśnie zaczęły się pierwsze próby longline na czterotonowej, okropnie ciężkiej taśmie transportowej szerokości 3.5 centymetra. Moim rekordem było wtedy coś koło 30 metrów :) highline był dla mnie kompletnie nieznanym tematem.

Wszystko zaczęło rozkręcać na imprezach sportowych gdzie zjawialiśmy się razem z Gibbonem. To było ciężkie ciśnięcie tricków :) przykładowe imprezy:

Kielce [zimowe targi outdoor]
Zawoja [zawody free tour]
Dąbrowa Górnicza [Extreme Summer]
Poznań [Impreza w szkole podstawowej oraz pokaz promocyjny dla intersportu]
Łódź [Extreme Summer]
Warszawa [pokaz dla intersportu]


Gibbon w Zakopanym


Razem z wakacjami przyszły slackfesty. Ominęło mnie niestety kilka, ale załapałem się za to na te najważniejsze.

Pierwszym z nich był Bisik [Czechy]. Swoista rewolucja jeśli chodzi o moje podejście do slackline. Oprócz tych wszystkich pozytywów płynących z samego sportu jako takiego, pojawiła się nieziemska otoczka jemu towarzysząca. Ludzie tworzyli idealną atmosferę a pozytywna energia emanowała nieustannie na wskroś całego festiwalu. Oprócz tego pierwszy raz poczułem co to znaczy highline. Zakochałem się w tym przerażającym uczuciu. Dodatkowy klimat budowały czeskie piaskowcowe "wieże" wyłaniające się z pomiędzy konarów drzew. Po przejściu pierwszego highline'a [Bisik highline, 9m, za drugim podejściem pyknął Full-man] mogłem stać na jednej z nich i wpatrywać się w horyzont w nieskończoność, znajomi sporo się namęczyli żeby mnie stamtąd ściągnąć :)
Nie zabrakło też konkursu trickline, ale pech chciał że w czasie jego trwania zajadałem się przysmakami czeskiej kuchni parę kilometrów dalej...
W Bisiku pobiłem swój rekord longline przechodząc taśmę długości 55 metrów (rekord to trochę duże słowo w tym przypadku).

Highline Bisik
widok z dołu
Highline Bisik




Kolejny slackfest, Chemnitz [Niemcy].
Zaskakująco duży festiwal na który zjechało się spore grono światowej klasy slacklinerów! Razem ze znajomymi dotarłem na miejsce o godzinie około 6 rano po ośmiogodzinnym prowadzeniu autka. Po krótkim śnie, śniadaniu i krótkiej rozgrzewce zapisałem się na zawody trickline. Konkurs wystartował po południu. Zająłem 4 miejsce (1. Lukas Irmler 2. Michael Ashaber 3. Helmar Fasold). Drugiego dnia był konkurs skoku wzwyż, w którym wywalczyłem 1 miejsce! O ile pamiętam, skok finałowy był na wysokość 170cm. Po całym konkursie, razem z Flo próbowaliśmy skoczyć jeszcze więcej. Skończyło się na przeskoczeniu przeze mnie 2 metrów.




Po konkursach nadszedł czas na longline. Na początku po kilku próbach udało mi się przejść 70m, następnie po dłuższych zmaganiach przeszedłem 90m longline na dość ciężkiej taśmie.

Niestety równolegle do festiwalu mój przyjaciel z którym szedłem łeb w łeb – Marvin, niefortunnie zeskoczył saltem w tył z taśmy skręcając kolano. Kontuzja uniemożliwiła mu ćwiczenie przez długi czas, oraz sprawiła że Marvin ostatecznie wycofał się z uprawiania slackline.


Kolejnym festiwalem jest Urban Highline w Lublinie. Odbyły się tam spore zawody trickline, ale niestety moja forma nie była w najlepszym stanie i dość szybko odpadłem. W lublinie udało mi się przejść longline 93m oraz po wieeelu próbach highline 21m. Ostatniego dnia festiwalu przełamałem strach towarzyszący highline, udało mi się go zmanipulować. Można powiedzieć że to był mój przełomowy moment :)







Wprowadzenie w środowisko slackline i w pierwsze slackfesty w pełni zawdzięczam Karolinie Lis "Neiko" !

Wartym wspomnienia jest spontaniczny wypad do Wrocławia razem z Neiko i Madzią. Po dotarciu na miejsce dowiedzieliśmy się że akurat chłopaki (Damian z Kornym) rozwieszają high/midline'a nad odrą i oczywiście zdecydowaliśmy dołączyć. Highline miał długość około 15m i udało mi się go pokonać on sight, full man, co było niesamowitym uczuciem. Następne dwa dni pobytu we Wrocławiu to slack przez całe dnie przy panoramie oraz wieczorna impreza na wyspie słodowej :)



Przez całe wakacje oraz we wrześniu prowadziliśmy warsztaty slackline w Łódzkim parku Poniatowskiego. Muszę przyznać że była to dość męcząca inicjatywa (szczególnie jak rój dzieciaków obsiadał taśmy), ale z drugiej strony nie ma nic lepszego niż dzielenie się z innymi swoją pasją. Planujemy pociągnąć również jakieś warsztaty zimą na sali. Nie jest jednak łatwo znaleźć salę z odpowiednimi warunkami, zarówno tymi potrzebnymi do bezpiecznego ćwiczenia, jak i tymi skutecznie wyszczuplającymi portfele.

Oprócz tego miałem przyjemność prowadzić szkolenia dla sprzedawców sklepów Intersport w Polsce. Odbyły się one w takich miastach jak Poznań, Kraków czy Katowice.



We wrześniu do Łodzi wpadł Janek Gałek! Długo oczekiwana sesja trickline była nieziemska w skutkach. Oboje motywowaliśmy się nawzajem, wymyślaliśmy coraz to bardziej skomplikowane tricki a co za tym idzie mieliśmy duuuży postęp.


W takim razie, co teraz?
W tej chwili wraz z ekipą planujemy kilka zimowych wyjazdów highline'owych, najbliższy z nich będzie w połowie listopada. Oprócz tego prawdopodobnie pojawimy się wraz z Gibbonem na Krakowskim Festiwalu Górskim. Jedyną opcją na trenowanie zimą jest slack rozwieszony na znajomej ściance wspinaczkowej, ale mimo to szukamy lepszej lokalizacji ze względu na nie do końca sprzyjające tam warunki. Jestem otwarty na wszelkie propozycje :) Poza tym próbuję swoich sił w konkursie King of slackline 2010, obecnie trwa 9 runda a poziom jest bardzo wysoki. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz